Kto wie co to jest wellness, cz. 2, Beata Dyraga, Magazyn Body Life

Kwiecień 2003

Powodem narodzin wellnessu nie było poszukiwanie nowej, utopijnej filozofii, ale potrzeba konkretnego systemu działania. Społeczeństwo się starzeje, a ludzie chcą żyć godnie i w dobrej formie. Pęd cywilizacyjny i ogromne wyzwania, które życie stawia przed współczesnym człowiekiem powodują niespotykany dotąd stres. W zastraszającym tempie rosną koszty służby zdrowia. Wszystko to kreuje potrzebę wellnessu w praktycznym, codziennym wymiarze.

Nie można mówić o praktyce wellnessu bez uświadomienia sobie i przyjęcia dwóch podstawowych zasad.

Model człowieka jako całości.

Człowiek jest całością złożoną z ducha, ciała i umysłu (tzw. wholeperson model). Te trzy elementy ulegają bezustannym przeobrażeniom, oddziałując wzajemnie na siebie. Tym samym wpływają na nasze samopoczucie, postrzeganie własnej osoby i otaczającego nas świata. Bez świadomości takiej naszej natury nigdy nie zrozumiemy wellnessu!

“Wzajemne oddziaływanie ciała, ducha i umysłu” jest często powtarzanym truizmem, nad którym rzadko się zastanawiamy. Czym jest, na przykład nasz duch i gdzie się znajduje? Choć może trudno nam to pojąć, wystarczy jednak rozejrzeć się dookoła, aby dostrzec przykłady potwierdzające złożoność i kompleksowość istoty ludzkiej. Świadomość tego, kim jesteśmy i jacy jesteśmy, daje nam ogromne możliwości samorozwoju.

Znacząca większość chorób cywilizacyjnych ma podłoże psychosomatyczne, czyli decydującą rolę w ich powstawaniu odgrywają czynniki emocjonalne (choroby serca, nadciśnienie, nowotwory, alergie). „Ludzkie ciało jest najlepszym obrazem ludzkiej duszy” – twierdził Ludwig Wittgenstein. Stosowanie wizualizacji w wielu sferach naszego życia np. w celu osiągania sukcesów w biznesie, sporcie czy odchudzaniu jest już powszechnie praktykowaną metodą Innym przykładem zastosowania modelu całościowego jest wykorzystywanie do nauki języków przyśpieszonej percepcji umysłu będącego w stanie relaksacji.

Oto kilka pytań, które pozwolą nam lepiej zrozumieć wzajemne zależności ciała, umysłu i ducha oraz odnieść je do własnej osoby.

  • W jaki sposób dieta wpływa na moją kondycję umysłową? Jaka byto prawdziwa przyczyna mojej ostatniej choroby?
  • Czy miewam bóle brzucha, gdy się boję (inne zmiany w organizmie)?
  • Jaki rodzaj sztuki najbardziej na mnie oddziałuje: malarstwo, muzyka, teatr, inne?
  • Co się dzieje w moim organizmie, gdy jestem zestresowany (np. pocenie się, spięcie)?
  • Jakie długotrwale skutki wywiera na mnie stres?
  • Czy mam odwagę realizować swoje prawdziwe marzenia (czy mam odwagę powiedzieć o nich głośno)? Czy mam napięte mięśnie górnej części pleców, dlaczego?
  • Czy miewam bóle kręgosłupa? Kiedy się nasilają?
  • Czy ćwiczę, bo lubię czy dlatego, że siebie nie lubię?
  • Czy umiem się w pełni zrelaksować!
  • Jak się czuję psychicznie, kiedy całkowicie rozluźnię ciało?
  • Czy jestem szczęśliwy? W którym miejscu fizycznie odczuwam szczęście?
  • Jaki wpływ na moje samopoczucie ma obcowanie z przyrodą?
Masz wybór

Już Platon 400 lat p.n.e. powiedział, że życie niekontrolowane jest bezwartościowe. Druga podstawowa zasada wellnessu brzmi: człowiek ma wpływ na swoje życie i jest za nie odpowiedzialny! Chodzi tu o przeniesienie naszego “centrum zarządzania” z zewnątrz do wewnątrz. Tak, jakbyśmy siedzieli w samochodzie, którym dotąd zdalnie sterował ktoś inny, a teraz sami chwytamy kierownicę. Zasadę tę można podzielić na dwa etapy.

Po pierwsze musimy zdać sobie sprawę, że to, jak nasze życie wygląda obecnie, jest konsekwencją naszych decyzji w przeszłości. Uświadomienie sobie tego bywa trudne i bolesne. Łatwiej jest bowiem zrzucić winę za życiowe niepowodzenia na złych ludzi, pecha czy paskudną pogodę.

Przyjęcie odpowiedzialności za swoje dotychczasowe losy daje przepustkę do drugiego etapu. Dowiadujemy się wówczas, że to co wydarzy się jutro, pojutrze lub za dwadzieścia lat zależy w ogromnym stopniu od naszych decyzji podjętych DZIŚ. I nie chodzi tylko o ważne, przełomowe decyzje, jak wybór szkoły czy wyjazd na stałe za granicę. W każdej chwili naszego życia stajemy przed możliwością wyboru i te setki drobnych decyzji kształtują nasze jutro. Podstawowym obszarem, na jaki mamy wpływ, jest gospodarowanie własnym czasem. Cennym ćwiczeniem, które warto zrobić, jest rozpisanie tygodnia na czynności, jakie zwykle wykonujemy.

Tydzień ma 168 godzin. Ile czasu śpimy, ile poświęcamy na dbanie o siebie, obowiązki domowe, ćwiczenia fizyczne, rozrywki kulturalne, znajomych, pomoc innym? Ile czasu przeznaczamy na pracę, hobby, wypoczynek? Ta prosta analiza potrafi być wyjątkowo twórcza. Przestaje nas na przykład dziwić, że nasze życie z partnerem nie układa się pomyślnie, bo zdecydowaliśmy się poświęcić na nie zaledwie 30 minut dziennie. Przestajemy się żalić, że nasze mgliste marzenia o zostaniu projektantką mody nijak się nie realizują, ponieważ cały wolny czas poświęcamy na czytanie kryminałów. Czasem jednak problem nie polega na podjęciu decyzji o zrobieniu A zamiast B, ale na nieumiejętności podjęcia jakiejkolwiek decyzji. Strach przed wyborem, którą drogą pójść, powoduje, że ciągle stoimy na rozstaju. Czasem przez całe życie.

Innym obszarem, w którym trudno przecenić nasze możliwości decyzyjne, są myśli. Ktoś powiedział, na początku była myśl i zawsze – cokolwiek robimy – poprzedzone jest to myślą. Przez kilkanaście godzin na dobę prowadzimy ze sobą tzw. dialog wewnętrzny. To, jak dialog ten przebiega, na czym się koncentrujemy, a co pomijamy, w ogromnym stopni u decyduje o kształcie naszego życia. Koncentrowanie się na pozytywnych aspektach danej sytuacji, zamiast analizowania i rozpamiętywania trudności, jest jednym z niezliczonych przykładów wyboru, jaki możemy podjąć na poziomie myśli. To, jak reagujemy na różne wydarzenia, zależy od ich odbioru wewnętrznego i naszej interpretacji, a nie od samych wydarzeń. Czyli od naszego nastawienia. Każdy zna anegdotę o szklance wody napełnionej do połowy, którą jedni widzą do połowy pustą, inni do połowy pełną. Przez skoncentrowanie na pozytywach budujesz swój obraz człowieka sukcesu, z poczuciem własnej wartości i zadowolenia. Jednym słowem – rzeczy są takie, jakimi je widzimy i chcemy widzieć. “Największym odkryciem mojego pokolenia jest to, że człowiek może odmienić życie, zmieniając swoje nastawienie” – pisał w XIX wieku William James.

Tak więc pierwszym krokiem na drodze do wellnessu jest uświadomienie sobie, że masz wybór!

Masz więcej pytań?

Z chęcią na nie odpowiemy - zostaw swój numer telefonu.


Wyślij
Numer zostanie wykorzystany tylko i wyłącznie do kontaktu z Tobą ze strony Prodialog. Nikomu nie zostanie on udostępniony.
Szczegółowe informacje RODO

menu