Człowieku rozluźnij się, Beata Dyraga, Body Life

Kwiecień 2003

“Wszystko, co robisz, rób z rozluźnionym umysłem.
Nie oczekuj żadnej pochwały ani nagrody.
Jeśli rozluźnisz się trochę, będziesz miał trochę spokoju.
Jeśli rozluźnisz się bardziej, będziesz miał więcej spokoju
Jeśli rozluźnisz się całkowicie, doświadczysz stanu
całkowitego spokoju i wolności.
Zakończy się twoja walka ze światem.”

Achaan Chah

Nasz praprzodek z jaskini w obliczu stresu, który zwykle związany był z zagrożeniem życia, miał do wyboru tylko dwie możliwości: uciekać lub walczyć. Czasy się zmieniły i choć porządny prawy sierpowy w kierunku szefa, czy też szybki wybieg z sali konferencyjnej przychodzą nam nieśmiało do głowy, żadna z tych opcji nie jest społecznie akceptowana. Jesteśmy zmuszeni szukać innych metod radzenia sobie ze stresem…

Stres naszym sprzymierzeńcem

Współczesny człowiek stosunkowo rzadko narażony jest na stres wynikający z zagrożenia zdrowia lub życia. Znacznie częściej wynika on z nadmiaru obowiązków, szybkiego tempa życia, zbyt dużych oczekiwań, presji osiągania sukcesów. Przeludnienie, hałas, brak kontaktu z naturą. Każdego dnia bombardowani jesteśmy tysiącami różnych informacji, które nasz organizm musi przetworzyć. Stres oddziałuje na nas niemal bezustannie!

Świat się zmienił, ale nasz organizm reaguje dokładnie tak samo jak przed tysiącami lat: serce bije szybciej, ciśnienie krwi rośnie, wydziela się adrenalina. Jednocześnie wszystkie życiowe funkcje jak trawienie, powstawanie i usuwanie komórek zostają spowolnione. Taka reakcja organizmu sprzyjała jego mobilizacji, dawała siłę do walki lub ucieczki.

U naszych przodków po trwającym na ogół niezbyt długo stresie następowało rozładowanie. W rzeczywistości stres był ich wielkim sprzymierzeńcem!

Niczym rosnąca góra odpadów….

A co z nami?

Organizm w gotowości, hormony buzują a my siedzimy jakby nigdy nic za biurkiem, często udając, że się nic nie stało. Nie mamy żadnej możliwości uwolnienia napięcia. Kiedy taka sytuacja powtarza się często, stres staje się niebezpieczny. Zaczyna magazynować się w naszym organizmie niczym nie usuwane na bieżąco śmieci. Te toksyczne odpady gromadzą się, aż w końcu góra jest na tyle duża, że brakuje miejsca na nowe. Stare pokłady śmieci zaczynają wdzierać się do naszej świadomości w postaci przygnębienia, depresji i zaburzeń psychosomatycznych. Lekarze, terapeuci i naukowcy grzmią na alarm: przedłużający się stres znacząco osłabia nasz układ odpornościowy! Przeważająca większość chorób cywilizacyjnych to choroby mające podłoże psychosomatyczne!

Jak stres wpływa na twoje ciało:

  • bóle głowy
  • bóle żołądka
  • problemy z oddychaniem
  • zaparcia lub biegunka
  • zmęczenie
  • problemy ze snem
  • nadużywanie leków i używek
  • objadanie się lub utrata apetytu
  • słaba pamięć
  • utrata koncentracji
  • osłabienie pamięci
  • bóle w klatce piersiowej
  • obniżony popęd seksualny
  • drżenie rąk

Mięśnie w stresie:

  • zaciśnięte zęby
  • napięte mięśnie szczęki
  • napięcie mięśni szyi i karku
  • zgarbione ramiona
  • zmarszczone czoło, ucisk w skroniach
  • napięte mięśnie pleców
Relaks przed szklanym ekranem

Według badań przeprowadzonych przez Instytut GFK Polonia *) przeciętny Polak spędza przed telewizorem aż 2.7 godz. dziennie w dni robocze i 3.6 godziny podczas weekendu. Dla porównania na uprawianie sportów przeznaczamy 0.19 godziny dziennie w dni robocze i 0,21 w weekend. Telewizja jest najczęściej wymienianą przez nas formą spędzania wolnego czasu i odpoczynku.

W rzeczywistości przeładowany ogromem informacji umysł dostaje kolejną dawkę i to najczęściej pełną brutalności, sensacji i agresji. Co prawda płakanie rzewnymi łzami na serialach brazylijskich jest opcją na tzw. oderwanie się od rzeczywistości. Ale z całą stanowczością nie jest to sposób na odreagowanie stresu. Góra śmieci rośnie nadal!

Co to jest relaksacja

Aby uspokoić rozedrgany umysł, usunąć z niego niepotrzebne myśli, a do tego wyeliminować negatywne skutki stresu w naszym ciele musimy nasz organizm wyciszyć. Czyli zrobić coś przeciwnego do stanu i warunków, w których na ogół funkcjonujemy.

Starą i niezwykle praktyczną metodą na codzienne eliminowanie skutków stresu i ogólne poprawienie jakości życia jest relaksacja. Nasi przodkowie w sposób naturalny – przebywając w ciszy i wśród natury – popadali w stan refleksji, relaksacji czy nawet medytacji. Wszystkie te stany odznaczają się zwolnieniem pracy naszego mózgu, który przechodzi w tzw. fazę alfa. To znane niektórym z teorii faz snu pojęcie oznacza stan organizmu, podczas którego dominująca częstotliwość fal mózgowych mierzona elektroencefalografem, waha się w granicach pomiędzy 8-14 cykli na sekundę. Osoba nie praktykująca relaksacji osiąga taki stan na krótko przed zaśnięciem lub zaraz po obudzeniu , oraz w czasie tzw. “snu na jawie”, czyli rozproszenia wzroku.

Cud rozluźnienia

Dobrodziejstwa powstałe w wyniku codziennej – zaledwie 20 minutowej praktyki wprost trudno przecenić. Skutkiem regularnego wykonywania ćwiczeń relaksacyjnych jest uczucie głębokiego odprężenia, spokoju i równowagi psychicznej. Jesteśmy bardziej kreatywni i polepsza się nasza koncentracja. Rośnie samoakceptacja, pewność siebie a co za tym idzie mamy większą niezależność, odwagę podejmowania decyzji i skuteczność działania. Badania wykazały, że relaksacja i medytacja pozytywnie wpływają na pamięć i zdolność uczenia się. Zwiększa się też sprawność fizyczna. Lekarze stwierdzili, że dzięki stanom głębokiego rozluźnienia można też wyleczyć nadciśnienie i bezsenność.
Prowadząc od kilku lat zajęcia i kursy relaksacji wielokrotnie byłam świadkiem wszystkich podanych tu efektów.

Korzyści z relaksacji:

  • spokojny i klarowny umysł (pozbycie się “myślotoku” w głowie), poprawa koncentracji i pamięci;
  • wzrost poziomu kreatywności;
  • wzmocnienie wiary w siebie i pogłębienie samo- świadomości;
  • koordynacja pracy obu półkul mózgowych;
  • wzrost efektywności działania (także lepsze wykorzystanie czasu);
  • zmniejszenie niezbędnej ilość godzin potrzebnych na sen;
  • pozytywne zmiany fizjologiczne: spada ciśnienie tętnicze, zwalnia się rytm oddechu;
  • wg najnowszych badań neurofizjologów amerykańskich proces leczenia organizmu w stanie relaksu ulega znacznemu przyśpieszeniu.
Relaksacja w praktyce

“Czasem sobie siedzę i myślę a czasem po prostu siedzę” (cytat z książki “Czas działania” John Roger i Peter Williams). Wydaje się takie proste, a jednak… Większość ludzi jest lepiej zaznajomiona z oznakami stresu niż relaksu. Czasem takie pierwsze doznanie odprężenia podczas sesji relaksacji, czy np. masażu jest dla osoby prawdziwym odkryciem. Jest to kwestią indywidualną, ale na ogół dopiero po kilku tygodniach praktyki uczymy się naprawdę “wyłączać” – wprowadzić w stan relaksu. Indywidualny może też być dobór najbardziej skutecznej metody; możemy stosować muzykę relaksacyjną, pracę z oddechem czy wiele innych.

Kiedy zaczynamy praktykować, często pojawiają się różnorodne zjawiska towarzyszące uwalnianiu się napięcia: drgania ciała przy zasypianiu, uczucie mrowienia, pocenie się, burczenie w brzuchu, inne wyraźne zmiany. Te wszystkie zjawiska towarzyszące są dobrym sygnałem, że psychiczne, fizyczne i emocjonalne napięcia zaczynają ulegać rozproszeniu. Należy je po prostu zaakceptować.

“Pamiętaj…
Rozluźnienie to nie coś, co stwarzasz.
To naturalna reakcja, na którą pozwalasz.
Rozluźnienie jest tym, co zostaje,
kiedy przestajesz stwarzać napięcie.”

Beata Dyraga (bd)

*) Badania przeprowadzone przez Instytut Badania Opinii, Rynku i Konsumenta GFK, maj 2002

Masz więcej pytań?

Z chęcią na nie odpowiemy - zostaw swój numer telefonu.


Wyślij
Numer zostanie wykorzystany tylko i wyłącznie do kontaktu z Tobą ze strony Prodialog. Nikomu nie zostanie on udostępniony.
Szczegółowe informacje RODO

menu